Tagged: wewnetrzne podwyższenie kapitału zakładowego

Wartość akcji nie zależy od jej nominału!

Set of wooden pinocchio puppet dollsNie jestem naiwny i wiem, że działalność polityczna często wymaga oszczędnego gospodarowania prawdą. Roztaczanie iluzji nijak mających się do rzeczywistości może mieć fatalne skutki. Znakomitą ilustracją tej tezy jest ostatnie wystąpienie Ministra Energii Krzysztofa Tchórzewskiego.

Część dyskusji sejmowej była poświęcona działaniom Skarbu Państwa w PGE. Jednoznacznie negatywne komentarze wzbudziła decyzja walnego zgromadzenia PGE, które głosami Skarbu Państwa przesunęło środki z kapitału zapasowego na kapitał zakładowy, podnosząc wartość nominalną każdej akcji. Pozornie nic złego się nie dzieje. Tu czy tam wszystko pozostaje w kapitałach własnych. Pozornie, bo trzeba tylko zapłacić podatek dochodowy. Tak się składa, że Skarbowi Państwa. W przypadku PGE wyszło tego trochę ponad 109 mln zł. Mówiąc wprost, każdy z akcjonariuszy ma dokładnie tyle akcji ile miał, reprezentują one dokładnie taki sam ułamek kapitału. Tylko Spółka jest uboższa o wartość podatku, który wpłaca do budżetu państwa. Jeden akcjonariusz dostaje grube miliony, a pozostali nie dostają nic.

W PGE zgłoszono sprzeciwy do uchwały, więc mam nadzieję, że pozwy o jej uchylenie zostaną złożone, a sądy przeanalizują czy aby takie działania nie krzywdzą akcjonariuszy mniejszościowych i samej spółki.

Tymczasem w Sejmie minister zapowiedział kontynuowanie takich działań także w innych spółkach. „Jeżeli mówimy, że będzie to kosztowało 10 mld zł, ale jednocześnie wartość nominalna spółek, która z punktu widzenia wyceny giełdowej niezwykle mocno wpływa na wartość giełdową akcji danych spółek, wzrośnie – jeżeli w przestrzeni kilku lat to zrobimy, o ponad 50 mld zł” – zaznaczył. Według niego to działanie ma doprowadzić do tego, aby spółki Skarbu Państwa „były stabilne, nie podlegały zachwianiom„.

Może to nudne, ale innej drogi nie ma. Należy powtarzać to aż do skutku. Nie ma żadnego powiązania pomiędzy nominałem akcji i jej wartością. Nominał akcji w żaden sposób nie jest brany pod uwagę przy wycenie spółki, ani ocenie jej wiarygodności kredytowej. Zwiększenie nominału akcji z środków własnych nie zwiększa wartości spółki, ale ze względu na odprowadzony podatek zmniejsza ją. W krótkim terminie na takiej operacji zarabia tylko jeden akcjonariusz – Skarb Państwa, tracą wszyscy inni i sama spółki, bo jej majątek zmniejsza się. W dłuższej perspektywie tracą wszyscy bo wartość spółki maleje. W spółce giełdowej ta perspektywa skraca się dramatycznie, bo sama zapowiedź przeprowadzenia takiej operacji załamuje kurs.

Mogę zrozumieć chciwość akcjonariusza większościowego. Nawet jeśli jest Skarbem Państwa. Ale uzasadnianie wygodnego dla siebie twierdzenia w sposób obrażający inteligencję słuchaczy to coś więcej niż przesada. Szczególnie jeśli słowa takie padają z ust przedstawiciela naszego Państwa.