Zakaz wykonywania głosu z akcji Projprzem?

Flat modern design with shadow Icon  symbol ban talk

Flat modern design with shadow Icon symbol ban talk

Trwa walka o przejęcie Projprzem. GK Immobile ogłosiła wezwanie na akcje, a spółka odpowiedziała różnymi działaniami obronnymi. Zarząd Projprzem nie tylko uznał cenę wezwania za odbiegającą od wartości godziwej akcji, ale skierował do sądu pozew przeciwko GK Immobile o „ustalenie zakazu wykonywania prawa głosu z akcji posiadanych przez wyżej wymienionego akcjonariusza w związku z działaniem w porozumieniu z innymi Akcjonariuszami Spółki”. Tego typu pozew jest coraz częściej stosowanym środkiem w sporach korporacyjnych. W tej sprawie ciekawe jest akcentowanie uzasadnienie jego złożenia. Przewodniczący rady nadzorczej Projprzem w wypowiedzi dla Parkietu, stwierdził, że z wykonanych analiz wynika, że: „…samo wezwanie jest pewnego rodzaju zalegalizowaniem uprzednich niezgodnych z prawem praktyk”.

Projprzem jest płyną spółką, a jej free float to ponad 49% akcji (42% ogólnej liczby głosów). GK Immobile jest największym akcjonariuszem Projprzem, mającym akcje dające 17,44% ogólnej liczby głosów, a wzywa na kolejne 14,92%. Jeśli wezwanie powiedzie się to GK Immobile znajdzie się tuż pod progiem 33%.

Spółka – jak sama pisze w raporcie bieżącym – działając w celu ochrony praw akcjonariuszy mniejszościowych pozwała GK Immobile i chce w ramach procesu ustalić czy głównemu akcjonariuszowi przysługuje prawo głosu z posiadanych akcji. Spółka wskazuje, że przyczyną złożenia pozwu jest podejrzenie, że GK Immobile „dokonała naruszenia przepisów ustawy o ofercie publicznej, a szczególności dotyczących notyfikacji, o której mowa w art. 69 powołanej ustawy”.

Wskazany przez Projprzem przepis art. 69 ustawy o ofercie nakazuje akcjonariuszom dokonywania notyfikacji zmian stanu posiadania akcji spółki publicznej. Jego celem jest zapewnienie że wszyscy zainteresowani będą znać aktualną strukturę akcjonariatu spółki. Obowiązek informacyjny dotyczy tylko znaczących akcjonariuszy, czyli tych którzy posiadają akcje dające więcej niż 5%. Wykonanie tego obowiązku polega wyłącznie na przesłaniu do spółki i KNF informacji dotyczącej zmiany zaangażowania. Niby nic wielkiego, ale sankcje za naruszenie tego obowiązku są drakońskie. Można dostać wysoką karę administracyjną od KNF, ale naruszenie może skutkować też zakazem wykonywania prawa głosu z akcji. Ustawa nie bawi się w subtelności i nie rezerwuje nałożenia tego zakazu tylko dla najistotniejszych naruszeń. W konsekwencji, nawet niewielkie naruszenia (np. jednodniowe opóźnienie notyfikacji) skutkują bezwzględnym zakazem wykonywania prawa głosu. Zakazu tego nie znosi nawet późniejsze prawidłowe wykonanie obowiązku.

W przypadku naruszenie obowiązków z art. 69 zakaz wykonywania prawa głosu może dotyczyć tylko akcji, które były przedmiotem transakcji powodującej osiągnięcie lub przekroczenie określonego progu ogólnej liczby głosów. Innymi słowy zakaz nie dotyczy wszystkich akcji ale tylko tych których nabycie – wbrew obowiązkowi – nie było notyfikowane. Jeśli więc przykładowo – tak jak w tej sprawie – akcjonariusz posiadał ponad 17% głosów, to nabycie pakietu dającego 2% głosów już spowoduje powstanie obowiązku informacyjnego[1].

Akcjonariusze rzadko zapominają zawiadomić rynek o takich transakcjach. Jednak nie zawsze powstanie obowiązku jest związane z bezpośrednim nabyciem akcji. Dużo częściej, szczególnie w sporach korporacyjnych, jest podnoszony argument powstania obowiązku notyfikacyjni w związku z innymi zdarzeniami. Najbardziej popularny jest zarzut tzw. działania w porozumieniu, które dotyczy wspólnego nabywania akcji spółki, zgodnego głosowania na walnym zgromadzeniu lub prowadzenia trwałej polityki wobec spółki. Samo porozumienie nie musi być pisemne, a każda z tych przesłanek jest w znacznym stopniu ocenna (Kiedy polityka jest trwała? Czy „zgodne głosowanie” zależy od ilości uchwał, ich ważności?).

Naruszenie obowiązku notyfikacji skutkuje bezwzględnym zakazem wykonywania prawa głosu. I co najważniejsze, zakaz ten nie jest czasowy, czyli nie znika z momentem wykonania obowiązku. W efekcie, takie naruszenie może pozbawić akcjonariusza prawa głosu z akcji prawie na zawsze. Akcjonariusz musi zbyć akcje by można było z nich wykonywać prawo głosu. Sankcja związana jest z akcjonariuszem, który nie dokonał notyfikacji, a nie z samymi akcjami. Jeśli staną się one własnością kolejnej osoby, to można z nich głosować na normalnych zasadach. Nabywca będzie mógł więc głosować z akcji, które były objęte zakazem. Wielu akcjonariuszy różnych spółek było już zmuszonych do dokonania takich oczyszczających transakcji zbycia akcji, co było jedynym sposobem na odzyskanie prawa głosu z akcji.

Ten przykład najlepiej pokazuje jak bardzo należy uważać z wykonywaniem obowiązków związanych ze znacznymi pakietami akcji.

 

 

 

 

 

 

 

[1] zakładając, że akcje są dopuszczone do obrotu na rynku oficjalnych notowań giełdowych

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s