Informacje bieżące z Facebook’a

Bardzo ciekawym materiałem jest raport amerykańskiego organu nadzoru rynku – Securities and Exchange Commision (SEC) wydany w związku z postępowaniem w sprawie naruszenia regulacji dotyczących informacji poufnych przez Prezesa Zarządu spółki Netflix. Stanowisko SEC dotyczy oczywiście amerykańskich realiów i regulacji. Jednak moim zdaniem ma większy walor, gdyż nie tylko podkreśla rolę informacji poufnych dla rynku, ale wskazuje również sposób radzenia sobie przez stosującego prawo z nowymi sytuacjami, które są wynikiem intensywnego rozwoju elektronicznych sposobów komunikacji i ekspansji portali społecznościowych Warto również zobaczyć, w jak czytelny i jasny sposób amerykańska administracja przedstawia i uzasadnia swoje stanowisko.

Prywatny post?

Fotolia_mywall_XSPrezes Zarządu spółki Netflix na swoim prywatnym profilu na Facebook’u poinformował, że w poprzednim miesiącu za pośrednictwem Netflix przeglądnięto ponad miliard godzin materiałów w formule streamingu. Prywatny profil FB Prezesa nigdy przedtem nie był używany ani przez niego, ani przez spółkę do publikacji materiałów dotyczących spółki. Ponadto, sama spółka nigdy nie wskazała go jako miejsca publikacji takich materiałów. Co więcej, Netflix konsekwentnie kierował zainteresowanych na swoją korporacyjną stronę internetową i bloga oraz profil spółki na FB i Twitterze. Informacja przekazana za pośrednictwem prywatnego profilu Prezesa nie została równocześnie przekazana przez spółkę ani jako raport bieżący, ani nawet jako informacja prasowa. Sam Prezes wcześniej wyjaśniał w mediach, że ilość przeglądniętych materiałów nie przekłada się wprost na wyniki finansowe spółki, która zarabia głównie na opłatach abonamentowych, ale obrazuje ona skalę używania serwisu. Po publikacji posta Prezesa, przekazana w nim wiadomość została podchwycona błyskawicznie przez blogi technologiczne i finansowe. Co ciekawe, w wydanej tego samego dnia informacji prasowej Netflix, dotyczącej danych za poprzedni kwartał, nie wspomniano nawet jednym słówkiem o poście.

Post Prezesa na FB został opublikowany przed godziną  11:00, a kurs akcji Netflix tego dnia wzrósł z 70,45$ do 81.72$.

Postępowanie i rozstrzygnięcie

Nie można się więc dziwić, że w takich okolicznościach SEC wszczęła postępowanie wyjaśniające. Jego celem było zbadanie, czy doszło do naruszenia regulacji dotyczących informacji poufnych. Amerykańskie przepisy (Regulacja FD) zakazują wybiórczego ujawniania takich informacji, które racjonalnie przewidując mogą być podstawą do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wymagają również, by emitent komunikował się z rynkiem w taki sposób, o którym uprzedził. Pochodzące z 2008 roku wytyczne SEC dotyczące używania korporacyjnych stron internetowych (Commission Guidance on the use of company web sites) wskazują, że ujawnianie informacji poufnych może następować poprzez stronę internetową, jeśli emitent wskaże, że w tym celu będzie jej używał. Jednak dokument ten wprost nie wskazywał mediów społecznościowych (5 lat w realu, to w Internecie 5 epok). Kluczem do bezpiecznej komunikacji z rynkiem jest więc używanie wskazanych przez emitenta kanałów dystrybucji informacji (“recognized channel of distribution”).

Polskie przepisy nie są tak liberalne, jedynym „kanałem dystrybucji” informacji poufnych jest raport bieżący publikowany w systemie ESPI. Amerykańskie przepisy pozwalają na używanie różnych metod, zastrzegając jedynie, że konieczne jest uprzednie ich wskazanie przez emitenta.

SEC wielokrotnie zastrzega, że jego celem nie jest ograniczenie używania mediów społecznościowych przez emitentów. Korzystanie z takich mediów jak Facebook czy Twitter daje inwestorom szanse na szybsze otrzymanie informacji. Podstawą prawidłowego wykonywania obowiązków informacyjnych jest jednak wskazanie przez emitenta, jakich kanałów dystrybucji informacji będzie używał. W tym kontekście publikacja na prywatnym profilu członka władz spółki istotnych danych jej dotyczących, nie może być uznana za właściwe wykonywanie obowiązków informacyjnych, gdyż spółka uprzednio nie wskazała, że w taki sposób będzie komunikowała się z rynkiem. SEC wprost zezwala więc na używania mediów społecznościowych w komunikacji z inwestorami, wymagając jedynie, by emitent uprzednio wskazał, których z nich będzie używał.

Jak widać kraj za wielką wodą, to jednak inny świat.

4 comments

  1. Pingback: „Informacje bieżące publikowane przez emitenta na Facebooku – czy to możliwe?” – nowy wpis na blogu | Chabasiewicz & Kowalska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s