Crowdfunding

Finansowanie społecznościowe jest już czymś znacznie więcej niż sposobem pozyskania środków na realizację najróżniejszych zamierzeń artystycznych. Za pomocą crowfundingu finansuje się również przedsięwzięcia czysto komercyjne. Nowością na polskim rynku jest oferowanie w ten sposób akcji. Prawdopodobnie pierwsza tego typu oferta została przeprowadzona przez Beesfund S.A.

crowdfunding_43515623_XS

Crowdfunding’owe proponowanie nabycia akcji za pomocą mediów społecznościowych i wyspecjalizowanych portali na pierwszy rzut oka może budzić wątpliwości. Jak można oferować akcje, opowiadając o tym wszędzie i ogłaszając to w internecie? Przecież to oferta publiczna, a jak oferta to i prospekt, a jak go nie ma, to KNF i prokurator… Na szczęście, tylko początek poprzedniego zdania jest prawdziwy.

Ogłaszanie w Internecie, że spółka oferuje swoje akcje na pewno jest ofertą publiczną. Jest to bez wątpienia proponowanie odpłatnego nabycia akcji, przy czym propozycja jest skierowane do nieograniczonej grupy adresatów i to za pomocą mediów elektronicznych. Piękny przykład publicznej oferty papierów wartościowych. Taka oferta zwykle wymaga prospektu emisyjnego. Od tej zasady są na szczęście wyjątki. Do crownfundingu pasuje idealnie zwolnienie z obowiązku prospektowego dla ofert o wartości poniżej 100.000 Euro. Istnienie tego zwolnienia dowodzi, że i prawnicy czasami kierują się zdrowym rozsądkiem. Wymaganie sporządzania prospektu emisyjnego w wypadku pozyskiwania tak drobnych kwot byłoby absurdalne. Wpływy z takiej emisji nie byłyby w stanie pokryć kosztów przygotowania i przeprowadzenia oferty. A czasami przeprowadzenie tak małych ofert może być korzystne dla wszystkich zainteresowanych. I tak jest w przypadku crowdfundingu.

Sama spółka musi jednak pamiętać, że zwolnienie z obowiązku sporządzania prospektu nie zwalnia jej z innych formalności, przede wszystkim, z zawiadomienia KNF o zakończeniu oferty publicznej. Obowiązków jest więc mniej, ale są.

Z punktu widzenia inwestora wzięcie udziału w tak prowadzonej ofercie nie wiąże się z ponadstandardowymi ryzykami. Pamiętać tylko należy, że mimo publicznego charakteru oferty spółka pozostaje prywatna, a jej akcje (póki co) nie będą notowane na żadnym rynku. Inwestor będzie więc akcjonariuszem spółki prywatnej z wszelkimi tego konsekwencjami.

Pozostaje więc życzyć jak najlepiej wszystkim spółkom, które będą próbowały szczęścia w emisjach crowfunding’owych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s